Fotografia w podczerwieni, łatwiejsza niż myślisz.

Na początku warto wyjaśnić czym w ogóle jest podczerwień?

Ludzkie oko ma ograniczone możliwości postrzegania. W widmie elektromagnetycznym występują długości fal od ok. 380–750 nm, poniżej ultrafioletu i powyżej zakresu podczerwieni. Światło leżące poza tym zakresem jest niewidoczne dla ludzkiego oka. Matryca światłoczuła czy też klisza aparatu nie działa jak ludzkie oko, co za  tym idzie może rejestrować długości fal poza tym zakresem, pod warunkiem, że nie ma przed nią filtra blokującego.

 

Fotografia w podczerwieni może sprawić widzialnym świat, który zwykle jest dla nas niewidoczny. Ale jak wygląda coś, czego tak naprawdę nie widać? Ponieważ nikt tego nie widzi, każdy może mieć inne wyobrażenie. Wszystkie systemy obrazowania, które mogą wyświetlać podczerwień, interpretują światło i przekształcają je w obraz, który my, ludzie, możemy zrozumieć lub zobaczyć. Oczywiście nie odpowiada to rzeczywistości.

Jest to nieco denerwujące, ale daje fotografowi dużą swobodę, ponieważ może interpretować obraz pod względem kolorów, jak mu się podoba. Nie ma tutaj jakiegoś szablonu czy też zasad.

Zielony budynek czy inny przedmiot może wyglądać zupełnie inaczej pod względem koloru i luminancji niż zielony liść. Wynika to z chlorofilu, zielonego pigmentu w liściu. Chlorofil odbija zakres widma w podczerwieni, dzięki czemu rośliny lub ich zielone części na zdjęciu w podczerwieni są bardzo jasne do bieli (aby to podkreślić, dodatkowo można ustawić na tych elementach punkt szarości). Zielony przedmiot może jednak wydawać się dość ciemny.

Ponadto zdjęcie jest zwykle przetwarzane również elektronicznie w celu osiągnięcia pożądanego efektu.

Spróbujmy więc zobaczyć to coś.

Jest kilka sposobów. Najłatwiejszym z nich jest zakup filtra podczerwieni (IR) na obiektyw, koszt w zależności od jego jakości, na początek nie musi być najdroższy. Filtr IR przepuszcza promieniowanie świetlne w zakresie długości fali powyżej 720 nm. Czy zatem jest jednostka nm? Jest to nanometr jednostka miary stanowiąca jedną milionową metra. O pozostałych sposobach dowiecie się z kolejnych artykułów.

Istotną rzeczą przed zakupem filtra jest sprawdzenie czy matryca naszego aparatu wyposażona jest w filtr dolnoprzepustowy, który blokuje m.in pasmo podczerwieni. Jest bardzo prosty sposób na sprawdzenie tego jeśli nie mamy wiedzy technicznej

w odniesieniu do posiadanego aparatu.

Test polega na włączeniu aparatu w tryb LV i uruchomieniu pilota TV lub innego urządzenia w kierunku obiektywu, jeśli widoczne jest światełko emitera podczerwieni wówczas możemy śmiało używać naszego aparatu z filtrem IR.

W związku z tym, że technika ta powoduje blokadę pasma widzialnego należy zastosować długie czasy naświetlania rzędu kilkudziesięciu sekund, co wiąże się z koniecznością używania statywu. Proponuję ustawić tryb pracy na manualny aby uzyskać pożądaną głębię i  naświetlenie. W przypadku zdjęć krajobrazowych warto wykonywać je przy bezwietrznej pogodzie jeśli planujemy fotografować rośliny. Ciekawy efekt daje fotografowanie wód powierzchniowych w różnej formie, od stawów po wodospady, czy morze, ponieważ długi czas naświetlania da nam efekt ciekawego rozmycia.

 

A może ktoś złościł się zwiedzając jakieś miasteczko na przeszkadzające osoby w kadrze, zobaczcie jaki efekt da zdjęcie np. w rynku, na ruchliwej ulicy wykonane tą techniką z naświetlaniem około 30 sekund przy słonecznej pogodzie.

Życzę miłej zabawy przy fotografii w podczerwieni.

Efektami możecie się pochwalić w naszej grupie:

Grupa Cudzechwalicie