Fotografia ptaków w ogrodzie przy użyciu niskobudżetowego sprzętu

Pierwszy krok to przyciągnięcie ptaków do ogrodu, jednak z roku na rok zimy stają się coraz mniej śnieżne, a naukowcy biją na alarm - dokarmianie ptaków podczas takiej „lekkiej” zimy może przynieść więcej szkody, niż korzyści! Dla wielu osób może wydawać się to niesprawiedliwe – przecież dokarmiając ptaki mogą je obserwować z bliska. Ja także lubiłam fotografować ptaki przy karmniku, ale kiedy faktycznie śniegu nie ma trzeba wreszcie powiedzieć sobie dość.

W takim razie co nam pozostaje? - Lato. Upalne i bezdeszczowe. Czasem nawet wiosna i jesień.

Możesz stworzyć dla ptaków przyjazne miejsce, z którego spragnione chętnie będą korzystać. Wystarczy wystawić jakąś płaską miseczkę lub rynienkę z wodą i czyścić ją najlepiej codziennie. Jeśli zaaranżujesz wokół ciekawą infrastrukturę, przed tobą otwierają się zupełnie nowe, niesamowite możliwości. Myślę, że taka opcja sprawdzi się również na balkonie.

Inną alternatywą na przyciągnięcie ptaków do swojego ogrodu jest nasadzanie atrakcyjnych dla nich roślin lub pozostawienie kilku miejsc z „chwastami”. Mi kiedyś przypadkiem wyrósł rzepak na podwórku, a jego nasiona znikły nim zdążyłam się obejrzeć. Takie dokarmianie pośrednie ogranicza ryzyko przenoszenia chorób między osobnikami, a także pozostaje w zgodzie z cyklami zachodzącymi w przyrodzie.

Kolejny krok będzie wiązał się z ogromną ilością cierpliwości. Musisz zaobserwować w jakim miejscu najczęściej siadają ptaki. Po kąpieli w basenie chętnie wybiorą jakąś kłodę, patyk lub kamyk, aby strząsnąć wodę z piór. Jeśli masz odpowiednią kryjówkę, do której zdążyły już przyzwyczaić się ptaki oraz aparat z teleobiektywem sprawa jest dla ciebie prosta. Wystarczy, że wstaniesz wcześnie rano (wtedy jest największy ruch) i poczekasz.

Wokół miski z wodą poustawiaj gałęzie, korzenie oraz kamienie, na których chętnie usiądą ptaki

W czasach kiedy dysponowałam jedynie obiektywem portretowym lub obiektywem do makrofotografii pozornie nie miałam zbyt dużych szans na sfotografowanie nawet wróbla. I tutaj z pomocą przyszło mi zdalne wyzwalanie migawki. Wiele współczesnych aparatów posiada już funkcję połączenia z aplikacją na telefonie. W przypadku Olympusa (odniosę się do niego, ponieważ jestem jego użytkowniczką) doskonale sprawdziła się aplikacja Ol.Share. Chociaż muszę przyznać, że w przypadku użytkowania z iPhone'm zdarzały się problemy z zasięgiem. Zresztą, jeśli jesteś tradycjonalistą, doskonałym rozwiązaniem będzie wężyk spustowy. Ja jako milenials wybrałam apkę (o szczegółach w jej obsłudze może innym razem).

Olympus OM-D E-M5 Mark II z obiektywem portretowym M.Zuiko Digital 45 mm f/1.8 (90 mm w ekwiwalencie dla pełnej klatki) na statywie JOBY przymocowanym do gałęzi, na której chętnie siadają ptaki jeszcze zanim wylądują przy wodzie 

Zimą przy karmniku było łatwiej, ale w upalne dni przy ptasim basenie także potrafi być ruch. Przymocuj aparat do gałęzi, albo ustaw na statywie w pobliżu... i czekaj w ukryciu. Ja siadałam w takim miejscu, aby równocześnie nie stracić połączenia z aplikacją, aparatu z oczu oraz nadal pozostać niewidoczną – np. przy oknie za firanką.

Sikora w makro? Czemu nie! Ta modraszka została sfotografowana zimą przy karmniku dla dzięciołów

(Olympus OM-D E-M5 Mark II + M.Zuiko 60 mm f/2.8 Macro - 120 mm w ekwiwalencie dla pełnej klatki) 

Chociaż w obecnej chwili jestem posiadaczką teleobiektywu, z którego jestem w pełni zadowolona, lubię wracać do wyżej opisanej metody fotografowania. Pomijając aspekt cenowy, wykorzystywanie nietypowych ogniskowych daje oryginalne efekty. Tylko pomyśl, jakie ciekawe ujęcia mogą powstać, gdy użyjesz obiektywu szerokokątnego! 

 

Kolejnym plusem jest to, że im dalej znajdujesz się od ptaków, im bardziej ty i twój obiektyw pozostajecie nieruchomymi, zwierzęta czują się bardziej komfortowo. Ptaki szybko przyzwyczajają się do zamontowanego w pobliżu sprzętu, czego dowodem może być chociażby siadanie na nim.

Minusem jest duża czasochłonność. Zdarzało się, że ptaki siadały wszędzie, tylko nie na wybranej przeze mnie gałęzi.

Śpiewak zbierający materiał na gniazdo (Olympus OM-D E-M5 Mark II + Lumix 100-300 mm f/4.0-5.6)

I na koniec mała przestroga: stosuj cichy sprzęt (powyłączaj efekty dźwiękowe), nie używaj lamp błyskowych (mogą spłoszyć lub co gorsza chwilowo oślepić ptaki), nie rób zdjęć ptaków przy gniazdach.

Powodzenia i do zobaczenia w krzakach!