Dzieci w obiektywie

     Fotografia dziecięca jest tematem bardzo wdzięcznym, ale jednocześnie bardzo trudnym. Warto poznać kilka sposobów, dzięki którym można robić lepsze zdjęcia i nie stracić najcenniejszych ujęć. Podpowiem Ci co zrobić, by sesja z zbuntowanym dwulatkiem nie okazała się dramatem, a z poważnym sześciolatkiem, który chce sam o sobie decydować była miłą przygodą.

ZACZNIJ PRACĘ JESZCZE PRZED SESJĄ

Ustalając z rodzicami termin i szczegóły sesji poproś ich, aby już kilka dni przed spotkaniem rozmawiali z dzieckiem o tym, co będzie się działo podczas zdjęć. Wytłumacz im, aby opowiedzieli przyszłemu modelowi o sesji jak o zabawie. Gdy planujesz pracę w plenerze, np. w lesie to niech porozmawiają o zbieraniu szyszek i szukaniu zajączków, a jeśli zdjęcia mają się odbyć w okolicach gdzie chodzą zwierzęta, np. owce to warto dziecku o nich opowiedzieć i pokazać filmiki z ich udziałem. To wszystko jest po to, aby młody model oswajał się z tym, co będzie się działo wokół niego za kilka dni.

ODPOWIEDNIA PORA NA SESJĘ

Zadbaj o to, by wybrać dobrą porę dnia na zdjęcia. Uwzględnij coś jeszcze poza złotą godziną, a mianowicie czas kiedy dziecko jest aktywne. Najlepiej spotkajcie się zaraz po drzemce, gdy maluch jest wyspany. Zapytaj rodziców o to, o której godzinie ich pociecha chodzi spać, lub kiedy miewa najwięcej energii. Głodne, lub śpiące dziecko na pewno nie będzie dobrym modelem.

ZAPOZNANIE SIĘ Z DZIECKIEM

Małe dziecko jest łatwo wystraszyć. Może poczuć się osamotnione i osaczone, zwłaszcza jeśli fotografuje je ktoś nieznajomy.

Kiedy przed sesją spotkasz się z maluchem, daj mu czas na poznanie się z Tobą. Nie do wszystkich dzieci można podejść od razu i podać rękę. Czasami trzeba przez chwile trzymać dystans. Warto porobić trochę śmiesznych min, aby model się rozluźnił, a innym razem trzeba odejść na chwilę i pokazać ze nic na siłę.

SESJA MA BYĆ ZABAWĄ

Skoro opowiedzieliśmy dziecku, że podczas sesji będzie zabawa, więc zdjęcia powstaną podczas naszych wygłupów. Nie bądź poważnym fotografem. Baw się z modelem, rób coś zabawnego, skacz, udawaj dziwne postacie, mów śmiesznym głosem i prowokuj do min. Warto mięć ze sobą mały dzwoneczek, by móc przykuć dźwiękiem uwagę. Innym pomysłem jest podrzucanie czegoś. Młodsze dzieci często się śmieją kiedy coś spada na ziemię. Wciągnięty do zabawy maluch będzie spontaniczny i naturalny.

Ze starszakami jest różnie. Dzieci nie zawsze są w humorze. Kiedy nie mają ochoty być fotografowane, trzeba to uszanować. Czasem jest bunt, nie działa trik z zabawą. Nie zmuszaj, daj mu czas i pozwól przez chwilę robić to na co ma ochotę . Istnieje możliwość, że dziecko samo zdecyduje, że jest gotowe na zdjęcia.

Moim trikiem na wciągnięcie starszaków w uczestnictwo w sesji jest snucie historyjkę o tym, co się dzieje, lub działo w miejscu, które nas otacza. Jeśli w pobliżu jest drzewo, opowiadaj o tym, że mieszka w nim wiewiórka i, że lubi obserwować z ukrycia dzieci. Mów o tym gdzie biega i co zbiera do jedzenia. Młody człowiek wsłuchany w opowieść jest dobrym modelem. Czuje się swobodnie i patrzy tam, gdzie ty wskazujesz wiewiórkę. Wtedy powstają naturalne i niewymuszone zdjęcia.

AKCESORIA DO RĄCZKI

Wobec trudnej do opanowania ruchliwości maluchów, pomocne są akcesoria do rączek, oczywiście pasujące do sesji. Warto dać dziecku małą polewaczkę do rąk kiedy w pobliżu mamy kwiaty, lub koszyczek pełen jabłek. Czasami urwana gałązka z drzewa okazuje się fajną, chwilową zabawką, a mały wózek do ciągnięcia na pewno sprawi wiele radości. Samo powiedzenie dziecku „stań tu, uśmiechnij się i nie ruszaj” może spowodować nienaturalny grymas i pozę. Zmuszając dziecko do uśmiechu, nie sfotografujemy jego autentycznych emocji i nastrojów. Mija się to z celem tak samo, jak robienie zdjęć za wszelką cenę. Kiedy wciągniemy dziecko do zabawy wyzwolimy w nim wielką inicjatywę i wówczas powstaną najlepsze kadry.

PRZEKUPSTWO

Ostatnim sposobem na udane kadry jest odłożenie na bok naszych zasad wychowawczych. Mało pedagogiczne, ale często skuteczne – przekupstwo! Dobrym sposobem jest zawsze mały smakołyk na dnie torby. Nigdy nie biorę nic ze swoich zasobów, bo nie znam zasad żywieniowych mojego modela, ale przy ustalaniu sesji z rodzicami proszę, aby zabrali ze sobą ulubione przekąski dziecka. Zawsze mam nadzieję, aby nie była to czekolada, która bardzo brudzi małe buźki. I choć przekupstwo jest całkiem skutecznym sposobem, zostawiam go zawsze na sam koniec, gdy wszystko inne już zawiedzie.

 

Pamiętaj jednak, ze niezależnie od wieku, do małego modela podczas fotografowania trzeba podchodzić z wyczuciem i delikatnością. Nie rób zdjęć na siłę i spraw, aby widok aparatu zostawił u młodego człowieka same miłe wspomnienia. A jeśli będziesz miał dobre podejście do dziecka to i rodzice będą Cię miło wspominać i chętnie powrócą.